A miało być o czymś innym

Daniel Anweiler        07 września 2015        Komentarze (1)

Dziękuje wszystkim co poprzedni wpis czytali, za lekturę i feedback.

Cóż, zgodnie z moim planem wpisów post nr 2 miał być o czymś innym niż będzie. Miało być o tym kogo można pozwać o odszkodowanie za błąd medyczny.

Dostałem jednak od mojego dobrego kolegi maila z jego przemyśleniami po lekturze ostatniego wpisu i na tego maila odpiszę mu na blogu (na co wyraził zgodę). Wskazał na kilka „stereotypów” pracy adwokata odszkodowawczego z którymi chcę walczyć na tym blogu (o czym piszę w zakładce O blogu)

Zacytuję część (bo reszta się nie nadaje 😉 ) do której napiszę kilka słów komentarza.

W mailu pisze tak:

„(…) Szukając dziury w całym zwróciłbym uwagę, że dla mnie brzmiał nieco tendencyjnie w kierunku: jak klient może pozwać lekarza i zarobić na jego pomyłkach.  Gdzieś buntuje się we mnie takie „adwokackie” 🙂 podejście. Brak w nim wrażliwego podejścia. Bo jeśli ktoś został pokrzywdzony przez szpital to raczej jest to tragedia. A nie sytuacje, że bolało i teraz żąda zadośćuczynienia. Jesteś chory musi boleć. To nie wina lekarza.”

Zatem już piszę, Filipie (tak nazwijmy mojego kolegę, myślę, że się nie obrazi). 😉 odpowiedź na twoje wątpliwości.

Zacznę od środka. Tak zgadzam się z tobą, że jeżeli ktoś został pokrzywdzony przez szpital to jest to tragedia. Czasem nawet niewyobrażalna dla większości z nas. Współczuję moim klientom ale nie przychodzą oni do mnie, żeby poczuć się lepiej a po to, żebym pomógł im, jako fachowiec, w ich roszczeniach wobec szpitala lub lekarza. Zazwyczaj mam kontakt z sytuacją: idziesz do szpitala, żeby cię wyleczyli a tu okazuje się, że wychodzisz chory. Straszne rzeczy, przerabiam to z moimi klientami.

Zgadzam się też z tym,  że jak jesteś chory to musi boleć, ale jak jesteś chory bo lekarz się pomylił (nie koniecznie umyślnie) lub w szpitalu mają złą organizację (zakażenie gronkowcem – sala operacyjna lub przyrządy nie były sterylne) to za twój niepotrzebny ból należy ci się zadośćuczynienie.

Jeżeli lekarz popełnił błąd w leczeniu i z tego powodu nie jesteśmy wyleczeni lub stan naszego zdrowia się pogorszył to przysługuje nam odszkodowanie. Dobrze wiesz że, każdy odpowiada za swoje czyny a lekarze w szczególności bo mają na co dzień do czynienia z ludzkim życiem w dosłownym tego słowa znaczeniu. Nie można usprawiedliwiać ich błędów tym, że są lekarzami. Oglądam ich błędy na co dzień.

Użyję prostego porównania. Jak spowoduje wypadek samochodowy to za jego spowodowanie oraz za szkodę wyrządzoną innym osobom (w majątku lub na zdrowiu) odpowiadam i nie ma co do tego u nikogo żadnych wątpliwości. Szkodę pokrywa ubezpieczyciel, no chyba, że jeździmy bez ubezpieczenia.

Z lekarzami jest tak samo. Odpowiadają za swoje zachowanie a finansowo odpowiada ich ubezpieczyciel, bo nie można leczyć bez ubezpieczenia.

Nie jest też tak, że czekam tylko na błąd lekarza i już ze sprawą gnam do sądu. Tak to się dzieje tylko w USA i w większości przypadków tylko na filmach. Nikt z polskich adwokatów czy radców prawnych nie goni za karetkami 🙂 (są tacy co gonią ale o nich napiszę później i dlaczego do nich iść nie warto). Nie chcemy zarobić na ich błędach.

Lepiej byłoby gdyby lekarze się nie mylili w ogóle a jak się pomylą to do tego się przyznali. Tak niestety nie ma. Są za to poszkodowani, którzy mają swoje prawa i bez pomocy adwokata nie poradzą sobie w sądzie, bo to walka nie tylko z prawnikiem lekarza ale jeszcze z prawnikami ubezpieczycieli.

Dziękuję za maila i proszę o jeszcze bo fajnie tak sobie powymieniać poglądy. Nie patrzyłem na moją pracę nigdy z perspektywy nie adwokackiego podejścia. Dzięki raz jeszcze.

{ 1 komentarz… przeczytaj go poniżej albo dodaj swój }

Filip Wrzesień 22, 2015 o 19:54

Dziękuje za odpowiedź. To budujace, że kontakt z adwokatem, nawet jeśli „tylko” wirtualny, nie jest abstrakcyjny, tylko konkretny z którym można polemizować i rozmawiać.
Tak jak zależy mi, żeby na lekarza patrzono „ludzku” tak cieszę się, że „strereotypy” (jak napisał na początku Daniel) tym razem o adwokatach nie są prawdziwe i nie są tylko „rekinami”, ale partnerami, którzy pomogą nam w trudnych sprawach.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł! Jednak jeśli szukasz pomocy w swojej sprawie to musisz wiedzieć, że moja odpowiedź ma charakter odpłatny. W tym celu skontaktuj się ze mną, korzystając z zakładki Kontakt.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: